W poniedziałek 5 października media opisywały rozmowę Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem z 2 marca 2026 roku w Waszyngtonie. Wicepremier potwierdził spotkanie, ale nie omówił jego treści (Notes from Poland). Dominika Wielowieyska z Gazety Wyborczej powiedziała 2 października w podcaście „Dzieje się”, że rozmowa dotyczyła zmiany premiera, a Trump namawiał Kosiniaka-Kamysza do przejścia do prawicy (OKO.press, Notes from Poland); relacje cytują też rp.pl, Wprost i Gazeta Prawna. Tusk powiedział, że rozmowa dotyczyła sytuacji wewnętrznej w Polsce, nie baz wojskowych. Kosiniak-Kamysz mówi, że była krótka i kurtuazyjna, a jej wątkiem było podziękowanie za wojska USA. Adam Bielan twierdzi, że pomógł zorganizować spotkanie i że chodziło o bazy, a on i Nikodem Rachoń zaprzeczają propozycji zmiany rządu. Żadne oficjalne oświadczenie nie potwierdza opisanej wersji.
Gdyby przywódca sojuszniczego państwa próbował wpłynąć na skład polskiego rządu, byłaby to sprawa suwerenności i bezpieczeństwa. Jeśli doniesienia są fałszywe, sprawa pokazuje, jak łatwo spór o jedną rozmowę wchodzi w konflikt koalicji z opozycją.
Dla czytelnika to na razie spór o wersje, nie o decyzje. Realne skutki byłyby widoczne dopiero w zmianach koalicji, w relacjach z USA lub w rozmowach o bazach.
Rząd i część komentatorów: sprawę trzeba wyjaśnić, bo ingerencja obcego państwa w politykę wewnętrzną jest poważna, a rozmowa trwała siedem miesięcy bez ujawnienia.
Opozycja, w tym Bielan: rozmowa dotyczyła baz i bezpieczeństwa, a afera jest rozdmuchiwana przez koalicję rządzącą.
To historia z trzema wersjami i bez dokumentu. Do czasu, gdy ktoś poda notatkę, nagranie albo oficjalne oświadczenie, rozstrzygać nie można. Warto sprawdzać trzy rzeczy: czy PSL zmieni zachowanie w głosowaniach, czy Kosiniak-Kamysz powie coś więcej o treści i czy Waszyngton się wypowie.
Notes from Poland, Wprost, rp.pl, Gazeta Prawna, OKO.press, Brussels Signal (5 paź 2026)
Tusk o rozmowie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem: dotyczyła sytuacji wewnętrznej w Polsce, nie baz wojskowych
Wicepremier potwierdził, że do spotkania w Waszyngtonie doszło, ale nie ujawnia treści. Media piszą, że Trump miał namawiać szefa PSL do opuszczenia koalicji; żaden oficjalny komunikat tego nie potwierdził.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Waszyngtonie 2 marca, ale nie komentuje jej treści, relacjonuje Notes from Poland. Spotkanie wyszło na jaw po około siedmiu miesiącach. Sprawę ujawniła 2 października Dominika Wielowieyska z Gazety Wyborczej w podcaście „Dzieje się”: według niej rozmowa dotyczyła zmiany premiera, a Trump miał namawiać Kosiniaka-Kamysza do utworzenia rządu z prawicą (relacje cytują m.in. OKO.press, rp.pl i Wprost). Rząd nie potwierdził tych informacji.
Premier Donald Tusk powiedział, że o rozmowie wiedział od marca i że dotyczyła ona wewnętrznej sytuacji w Polsce, a nie baz wojskowych; szczegółów nie podał. Kosiniak-Kamysz opisał rozmowę jako krótką i kurtuazyjną, a jej głównym wątkiem miało być podziękowanie za obecność wojsk USA w Polsce, i dodał, że od razu poinformował o niej premiera. Europoseł PiS Adam Bielan mówi, że pomógł zorganizować spotkanie i że chodziło o bazy; on i Nikodem Rachoń zaprzeczają, by padła propozycja zmiany rządu. Brussels Signal pisze o spekulacjach, że USA chciałyby odsunięcia Tuska; DailyDrop nie widział na to dowodów.