Prokuratura sprawdza doniesienia o Kołodziejczaku; to jeszcze nie śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z urzędu czynności sprawdzające w związku z doniesieniami medialnymi o zachowaniu posła Michała Kołodziejczaka, w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających (Rzeczpospolita, Polsat News, Bankier, WP, TVN24). Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał, że skończyły się czasy „telefonów z Nowogrodzkiej” i że „nie ma świętych krów” (WP). Detektyw Krzysztof Rutkowski powiedział na konferencji w Sejmie, że poseł zgłosił się do niego we wrześniu, twierdząc, że jest szantażowany (Interia, Polsat News). Według WP poseł może zostać usunięty z klubu KO. Zarzutów nie ma.
Czynności sprawdzające to pierwszy etap, w którym prokuratura ocenia, czy są podstawy do wszczęcia śledztwa. Nie przesądzają o winie.
Sprawa jest polityczna i dotyczy konkretnego posła; nie ma bezpośredniego skutku dla czytelnika.
Dopóki prokuratura nie wszczęła śledztwa ani nie postawiła zarzutów, rozsądnie jest czytać doniesienia jako niepotwierdzone oskarżenia.
DailyDrop Wydanie: Polska Nr 9 · Wydanie poranne · wt., 13 paź 2026