We wtorek 13 października nad ranem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców województw podkarpackiego i lubelskiego: „W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów” (WP, Onet, TVN24). Komunikat wiązał się z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Po ich zakończeniu RCB odwołało alert i poinformowało o braku zagrożenia na terenie Polski (WP); TVN24 podaje godzinę odwołania, 4.27. Około godz. 10 przyszedł drugi alert, tym razem dla województwa lubelskiego, o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę i działaniu polskiego lotnictwa (Onet, WP, Polsat News, TVN24). Wieczorem służby zajęły się zgłoszeniem z plaży w Karwi w województwie pomorskim: znaleziono tam „obiekt przypominający drona” (Polsat News, WP, Interia). Rzecznik Żandarmerii Wojskowej mówił następnie o „fragmentach bezzałogowego statku powietrznego” (TVN24, Rzeczpospolita), a żandarmeria pod nadzorem prokuratora do spraw wojskowych z Gdańska wyjaśnia okoliczności znaleziska (Bankier.pl). Według Onetu, który powołuje się na RMF FM, na miejscu byli także policyjni kontrterroryści. Tło to rosyjskie ataki na Ukrainę i opóźnienia w dostawach pocisków do Patriotów (WP). DailyDrop nie znalazł ustaleń o typie drona, jego pochodzeniu ani o tym, czy ma związek z atakami na Ukrainę.
Alert RCB w województwach przygranicznych z Ukrainą informuje, że polskie lotnictwo działa w czasie rosyjskich uderzeń na Ukrainę. Sam komunikat nie mówi o wlocie czegokolwiek w polską przestrzeń powietrzną; tak ujęli to także dziennikarze WP, pisząc o lotnictwie operującym prewencyjnie. Znalezisko z Karwi to osobna sprawa, ale dla opinii publicznej będzie czytane razem z alertami. Jest też tłem sporu o ocenę zagrożenia: prezydent Karol Nawrocki powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że nie widzi drastycznej zmiany zagrożenia ze strony Rosji, a premier odpowiedział ironicznie „Dzięki za szczerość”.
Jeśli dostaniesz alert RCB, wykonaj zalecenia z komunikatu i nie szukaj dodatkowych wieści w plotkach z mediów społecznościowych. Znalezione na plaży lub w lesie szczątki, których nie rozpoznajesz, zostaw w spokoju i zgłoś pod numerem 112. Nie dotykaj ich i nie zabieraj do domu.
Rząd: zagrożenie ze strony Rosji jest realne, a premier zarzuca prezydentowi, że go nie dostrzega.
Prezydent: nie widzi drastycznej zmiany zagrożenia ze strony Rosji i zarzuca premierowi „dystrybucję strachu”.
Dziś liczą się fakty z Żandarmerii Wojskowej i prokuratury z Gdańska: z jakiego drona pochodzą fragmenty, skąd mógł przylecieć i czy w ogóle był uzbrojony. Do tego czasu każde wskazanie sprawcy jest domysłem. Dwa alerty w jeden dzień pokazują, że rosyjskie uderzenia na Ukrainę nadal uruchamiają w Polsce procedury obronne.
Polsat News, WP, Onet, TVN24, Interia, Rzeczpospolita, Bankier.pl, RMF FM (przez Onet) (13 paź 2026)
Dwa alerty RCB i poderwane lotnictwo podczas rosyjskich ataków na Ukrainę; wieczorem na plaży w Karwi znaleziono fragmenty dronaDwa alerty RCB i poderwane lotnictwo podczas rosyjskich ataków na Ukrainę; wieczorem na plaży w Karwi znaleziono fragmenty drona
Pierwszy alert dotyczył dwóch województw, drugi jednego; wieczorem Żandarmeria Wojskowa potwierdziła fragmenty bezzałogowego statku powietrznego na plaży. Nie wiadomo, skąd pochodzi ani czy ma związek z atakami na Ukrainę.
We wtorek 13 października nad ranem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców województw podkarpackiego i lubelskiego: „W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów” (WP, Onet, TVN24). Komunikat wiązał się z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Po ich zakończeniu RCB odwołało alert i napisało, że na terenie Polski nie ma zagrożenia (WP); według TVN24 stało się to o godz. 4.27. Około godz. 10 przyszedł drugi alert, tym razem dla województwa lubelskiego, z informacją o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę, monitorowaniu sytuacji i działaniu polskiego lotnictwa (Onet, WP, Polsat News, TVN24). WP pisze o lotnictwie operującym prewencyjnie. W przejrzanych materiałach nie ma informacji, by jakikolwiek obiekt wleciał wtedy w polską przestrzeń powietrzną.
Wieczorem służby zajęły się zgłoszeniem z plaży w Karwi nad Bałtykiem: znaleziono tam „obiekt przypominający drona” (Polsat News, WP, Interia). Policja z Pucka potwierdziła zgłoszenie. Według Onetu, który powołuje się na RMF FM, na miejscu byli także policyjni kontrterroryści, a znalezisko zgłosił przechodzień. Rzecznik Żandarmerii Wojskowej mówił następnie o „fragmentach bezzałogowego statku powietrznego” (TVN24, Rzeczpospolita). Żandarmeria pod nadzorem prokuratora do spraw wojskowych z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wyjaśnia, w jakich okolicznościach fragmenty niezidentyfikowanego obiektu latającego trafiły na plażę (Bankier.pl).
DailyDrop nie wie, jaki to typ drona, skąd przyleciał, czy był uzbrojony ani czy ma związek z nocnymi atakami na Ukrainę; w przejrzanych materiałach nie ma komunikatu wojska ani prokuratury, który by to rozstrzygał. Wskazanie sprawcy lub kierunku lotu byłoby dziś domysłem. Jedno jest pewne: znalezisko trafiło na wrażliwy moment w polityce. We wtorkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezydent Karol Nawrocki powiedział, że nie widzi drastycznej zmiany zagrożenia ze strony Rosji, a premiera oskarżył o „dystrybucję strachu”. Donald Tusk odpowiedział na X ironicznym „Dzięki za szczerość” (Onet, WP, Interia).
Tło tych wydarzeń to rosyjska ofensywa powietrzna i rosnąca presja na obronę przeciwlotniczą. Według Onetu w nocy z poniedziałku na wtorek Ukraina skierowała w stronę Moskwy ponad 400 dronów, co zmusiło Rosjan do zamknięcia głównych lotnisk stolicy (jedno medium). Generał Ireneusz Nowak powiedział w poniedziałek na Warsaw Security Forum, że dostawy pocisków PAC-3 MSE do polskich Patriotów będą opóźnione, a termin realizacji kontraktu na wyrzutnie HIMARS pozostaje niepewny (WP). Wiceminister spraw wewnętrznych mówił z kolei, że wyznaczono już ponad 86 tys. punktów schronienia (Rzeczpospolita, jedno medium).
Alerty RCB budzą emocje. Sondaż Opinia24 dla RMF FM, opisany przez „Rzeczpospolitą”, pokazuje, że połowa Polaków uważa częstotliwość alertów za odpowiednią, a opinie różnią się zależnie od wieku, poglądów i regionu (jedno medium). Na dziś zostają trzy pytania: co Żandarmeria i prokuratura ustalą o szczątkach z Karwi, czy wojsko powie, skąd mógł przylecieć dron, i czy kolejne rosyjskie uderzenia na Ukrainę znów uruchomią alerty w Polsce. W przejrzanych materiałach nie ma informacji o trzecim alercie RCB po wtorkowym przedpołudniu.